Może to zabrzmi banalnie, ale wcale takie nie jest.
Zabawa nie jest czymś, co dzieci robią zamiast nauki. Zabawa jest nauką.
Nie dodatkiem do nauki. Nie wstępem przed właściwą lekcją. Jest absolutnie podstawową i niezastąpioną aktywnością dziecka.
O Walii (tak, tej Walii) głośno było ostatnio w kontekście reformy zakazującej kłamania politykom, ale okazuje się, że nie tylko to robią dobrze: to także pierwszy kraj na świecie, którego rząd zajął się na poważnie kwestią zabawy wprowadzając w 2002 roku “Play policy”, która obejmuje m.in. nakładany na lokalne samorządy obowiązek zapewnienia dzieciom odpowiednich możliwości zabawy (!) Dlaczego?
Co dzieje się w środku
Podczas pierwszych pięciu lat życia mózg dziecka tworzy nowe połączenia w niesamowitym tempie - ten proces nazywa się synaptogenezą. I wiesz, co go napędza? Pewnie już wiesz...
Zabawa.
Nieustrukturyzowana, chaotyczna, kierowana przez dziecko.
Żeby zabawa zajęła należne jej miejsce w świadomości dorosłych, potrzebnych było kilka(set) lat i kilka solidnych raportów: m.in. Amerykańskiej Akademii Pediatrii (2007, wznawiane w kolejnych edycjach), Fundacji LEGO (2018) czy UNICEF i IKEA (2015). Wnioski z nich a także wielu innych są zgodne: zabawa jest niezbędna do rozwoju poznawczego, fizycznego, społecznego i emocjonalnego. Nie tylko "pomocna". Nie "miło ją mieć". Niezbędna.
Nie każda zabawa jest taka sama (Ale każda ma znaczenie)
Psycholodzy rozwojowi z Uniwersytetu w Cambridge - pod kierownictwem Davida Whitebreada oraz zespołu badawczego The LEGO Foundation - przeanalizowali wnioski z badań dotyczących różnych rodzajów zabawy i odkryli, że każdy z nich buduje coś innego:
- Zabawa fizyczna - Bieganie, wspinanie się, turlanie. Buduje zdolności motoryczne, koordynację i świadomość ciała. Oraz: radość (ważne).
- Zabawa społeczna - Bawienie się z innymi. Uczy współpracy, empatii, negocjacji oraz niezwykle ważnej umiejętności przegrywania bez płaczu. (Niektórzy dorośli wciąż nad tym pracują.)
- Zabawa przedmiotami - eksploracja świata i znajdowanych w nim przedmiotów - najpierw chwytanie i gryzienie, a z czasem sortowanie, klasyfikowanie i budowanie skomplikowanych konstrukcji. Wspiera rozwój myślenia, rozwiązywania problemów oraz zdolności reprezentacyjnych (podłoga to lawa).
- Zabawa symboliczna - Zabawy językowe (rymy), muzykowanie, rysowanie, używanie symboli do tworzenia i komunikowania znaczeń. Rozwija komunikację.
- Zabawa w udawanie - Fantazjowanie. Wyobrażanie sobie. Stawanie się kimś innym. To tutaj mieszka kreatywność, ale też rozwój społeczny, umiejętności komunikacyjne, budowania narracji.
- Gry z zasadami - Gry planszowe, gry podwórkowe (berek, chowanego, państwa- miasta), gry cyfrowe. Rozwija umiejętności liczenia, część ma też silny charakter społeczny – uczy dzielenia się, czekania na swoją kolej, stosowania strategii.
Zabawa w erze cyfrowej
Tu robi się ciekawie. Raport The LEGO Foundation „Pozytywna zabawa w erze cyfrowej", opracowany we współpracy m.in. z UNICEF i konsorcjum RITEC (The Responsible Innovation in Technology for Children) wskazuje, kiedy zabawa cyfrowa może być korzystna:
- Kiedy wywołuje radość.
- Kiedy angażuje (pomaga się skupić, nie rozprasza).
- Jest znacząca dla dziecka (łączy treści gry z życiem codziennym i doświadczeniami dziecka).
- Iteracyjna (pozwala na metodę prób i błędów oraz testowanie różnych hipotez).
- Interaktywna społecznie (umożliwia dzielenie się doświadczeniami z innymi).
Gdy jest bierna, korzyści znikają. To nie ekran jest problemem. Problemem jest bierność.
Każdy zamek z piasku, każdy wymyślony przyjaciel, każde „a co, jeśli podłoga to lawa" to mózg Twojego dziecka robiący Coś Bardzo Ważnego.
Zabawa to nie przerwa w nauce. To sposób, w jaki mózg uczy się najlepiej. Każdy zamek z piasku, każdy wymyślony przyjaciel, każde „a co, jeśli podłoga to lawa” to mózg Twojego dziecka robiący coś Bardzo Ważnego.
Co możesz zrobić
Zapewniaj materiały kreatywne, niedookreślone, wymagające obróbki/ przeróbki/ scalenia. Klocki. Kawałki materiału. Pudełka. Rzeczy, które nie mają instrukcji i nie mają Jednej Poprawnej Odpowiedzi. Stwórz przestrzeń - fizyczną i czasową - na zabawę bez zaplanowanego celu. I opieraj się głosowi w głowie, który mówi, że to strata czasu.
Jak wykorzystuje to Naniby
Naniby opiera się na zasadzie, że najpotężniejsza zabawa to ta, która angażuje wyobraźnię i którą kieruje samo dziecko. Twoje dziecko tworzy bohatera, steruje fabułą i decyduje o tym, co wydarzy się dalej. To zabawa w udawanie (i w cokolwiek jeszcze zechcecie), za którą podąża sztuczna inteligencja. Nie ma poprawnych odpowiedzi. Nie ma z góry zaplanowanych zakończeń. To po prostu zabawa, która tak się składa, że może wspierać rozwój.
Zredagowano przez mgr Katarzynę Babkę, psycholożkę, specjalistkę psychoterapii dzieci i młodzieży
