O Naniby: Naniby to kreatywny asystent AI dla dzieci w wieku 4+, który wykorzystuje interakcję głosową, aby pomóc młodym opowiadaczom wyrazić swoją kreatywność i emocje poprzez wspólne tworzenie historii. Współzałożone przez Krzysztofa Tarasiewicza i Daniela Wilińskiego, Naniby łączy kreatywną eksplorację na tablecie z rodzicielskim wsparciem na smartfonie, przekształcając czas przed ekranem w aktywną kreatywność z informacjami o rozwoju opracowanymi przez specjalistów od rozwoju dziecka.

Nawigacja

  • Strona główna
  • Ciekawostki
  • Lista referencji
  • Polityka prywatności

Śledź nas

Kontakt

Kontakt

© 2026 Naniby. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Powered by Digital Natives
Logo Naniby
Misja
Jak to działa
Funkcje
Ciekawe Rzeczy
Dołącz do naszej bajki
Back to Overview
Article 3

Różne sposoby czytania bajek na dobranoc

Wszystkie są dobre, ale niektóre z nich mają większą moc. A najlepsze jest to, że prawdopodobnie już je stosujesz.

Różne sposoby czytania bajek na dobranoc

Choć zapewne tego nie analizujesz, jest co najmniej kilka sposobów czytania bajek na dobranoc.

Ty też masz swój ulubiony, którego używasz. Co wieczór. Zupełnie o tym nie myśląc.

Różne sposoby zadawania pytań podczas wspólnego czytania stały się przedmiotem badań naukowców zajmujących się rozwojem języka u dzieci. Na podstawie analizy wyników ponad 20 lat badań, którą przeprowadzili Walsh i Hodge, można pokusić się o taki o to (zgrubny) podział:

Sposób pierwszy: Quiz

„Jakiego koloru jest żaba?”

„Ile tu jest ptaszków?”

„Jak ma na imię miś?”

Te pytania mają Jedną Poprawną Odpowiedź. Sprawdzają, czy Twoje dziecko uważało. Naukowcy nazywają to pytaniami o niskim zapotrzebowaniu poznawczym. (Nie jest to najbardziej ekscytująca nazwa. Naukowcy są lepsi w nauce niż w wymyślaniu chwytliwych nazw.)

Sposoby drugi, trzeci i kolejne:

„Jak myślisz, dlaczego żaba jest smutna?” [tzw. coherence question - ma za zadanie pogłębienie rozumienia tekstu];

„Jak myślisz, co wydarzy się dalej?” [może być pytaniem o spójność, jeśli oczekujemy wniosków na podstawie poprzednich wydarzeń, ale (!) może być też pytaniem prowadzącym do przewidywania, wychodzenia poza ramy czytanej historii];

„Jak Ty byś się czuł/ czuła, gdyby to spotkało Ciebie?” [pytanie wykorzystujące dekontekstualizację - przeniesienie czytanej historii w inny wymiar, którym może być np. doświadczenie dziecka).

Tu nie ma Jednej Poprawnej Odpowiedzi. Te pytania są zaproszeniem, by Twoje dziecko weszło do opowieści i rozejrzało się wokół.

Czy to znaczy, że pytania o niskim zapotrzebowaniu poznawczym są złe? Ależ oczywiście, że nie! Są wspaniałą podstawą, fundamentem, rozgrzewką, poprzedzającą rundę właściwą. Pozwalają na zgromadzenie bazy informacji, które przygotowują do podjęcia bardziej wymagających wyzwań intelektualnych.

Bardziej wymagające wyzwania intelektualne

Dzieci, które regularnie słyszą ten drugi rodzaj pytań stają się m.in. lepsze w opowiadaniu historii. Nie tylko tych z książek, ale także swoich własnych historii. Tych prawdziwych. Rozwijają lepszą pamięć, bogatsze słownictwo dla opisu emocji i większą zdolność do empatii.

Naukowcy z Pennsylvania State University idą w swoich badaniach jeszcze dalej, analizując potencjalne skutki czytania dialogowego (dialogic reading) nie tylko na umiejętność czytania czy zakres słownictwa, ale także na kompetencje społeczne i zachowanie. Zadawanie otwartych pytań nie jest takie łatwe jak mogłoby się wydawać. Czy zatem w ogóle warto? Skoro większość szkolnych testów ma formę pytań z Jedną Poprawną Odpowiedzią... No tak, ale przecież szkoła nie jest najważniejsza, prawda?

Tu nie chodzi tylko o naukę czytania, czy nawet udzielania Jednej Prawidłowej Odpowiedzi. Chodzi o poczucie bycia wysłuchanym.

„Dlaczego smok jest zły?” nie jest (tylko) pytaniem sprawdzającym wiedzę ze słuchania. To także ćwiczenie z empatii. A smok na pewno nie ma nic przeciwko, że o to pytasz (po wyjaśnienie tego fenomenu odsyłamy do Artykułu nr 1).

Już to robisz

Jeśli kiedykolwiek zatrzymałeś się w połowie strony i zapytałeś: „Jak myślisz, co się zaraz stanie?” - to jest właśnie to. Wykorzystujesz potencjał czytania nie tylko jako “ćwiczenia z odpamiętywania informacji”, ale go poszerzasz, włączasz ukryte opcje: wyobraźnię, budowanie u dziecka poczucia, że to co myśli jest WAŻNE, wymianę refleksji, rozumienia znaczeń. W skrócie: robisz to, co od kilkudziesięciu lat oklaskują Bardzo Poważne Badania Naukowe.

Dziś wieczorem: zacznij tak jak zawsze, pamiętając jednak, że to rozgrzewka: pytanie o kolor, nazwę, liczbę. A później włącz wyższy bieg, zaczynając od jakiegoś fajnego, Małego- Wielkiego Pytania Otwartego. I uważnie słuchaj odpowiedzi.

Jak wykorzystuje to Naniby

Większość pytań, które zadaje Naniby, jest otwarte. W ramach rozgrzewki czasem zapytamy: „Jakiego koloru jest zamek?”. Ale zazwyczaj brzmi to: „Jak myślisz, co kryje się w środku zamku?”. Rusztowanie edukacyjne jest niewidoczne. Dla Twojego dziecka to po prostu świetna zabawa. Ale pod spodem, to dokładnie to samo, co robią najlepsi czytający do snu rodzice, kierując się po prostu instynktem.

Zredagowano przez mgr Katarzynę Babkę, psycholożkę, specjalistkę psychoterapii dzieci i młodzieży

PreviousNext